![]() |
Pełna wersja |







Wspomnienia i kwiaty w Markowej
Wtorkowe spotkanie rocznicowe zgromadziło zarówno inicjatorów i pomysłodawców tej unikalnej instytucji kultury, samorządowców i naukowców zaangażowanych w jego powstanie, zarządzających jego budową i obecną działalnością, jak i organizatorów niezapomnianego otwarcia. Po wspólnym zwiedzeniu ekspozycji muzealnej uczestnicy złożyli kwiaty w miejscu pamięci. Marszalek Władysław Ortyl z dumą patrzy na to, jak szybko muzeum zyskało na znaczeniu. Podkreśla, że dla Samorządu Województwa pielęgnowanie tej pamięci to priorytet.
- Ja osobiście nie przypuszczałem, że dynamika, powaga i znaczenie tej sprawy tak mocno dziś podkreślane, ujawnią się w tak krótkim czasie. Samorząd Województwa Podkarpackiego ma w tym swój istotny udział, ale także szczególne obowiązki. W pewnym sensie wystąpił on na pierwszą linię, aby pielęgnować pamięć oraz upowszechniać historię i postawę rodziny Ulmów. Wśród wielu spraw, którymi zajmuje się Samorząd, ta ma wymiar szczególny, to po prostu polska racja stanu - podkreśla marszałek Ortyl.
Powrót po dekadzie i hołd dla odwagi
Szczególnym gościem rocznicowego spotkania był były Prezydent RP, który dokładnie dziesięć lat temu, wraz z Małżonką, brał udział w uroczystym otwarciu Muzeum. Dziś w Markowej wielokrotnie podkreślał, jak ogromne znaczenie ma ta historia dla mieszkańców samej Markowej, rodzin tu żyjących oraz całego Podkarpacia. Zaznaczył, że choć muzeum stoi w konkretnej miejscowości, to opowiada o losach całego społeczeństwa żyjącego pod okupacją, gdzie mimo wszechobecnego terroru hitlerowskich Niemiec i Sowietów, wiele polskich rodzin niosło pomoc potrzebującym. Andrzej Duda z wielkim uznaniem wypowiedział się o tym, jak placówka zmieniła się przez ostatnią dekadę.
-Bardzo się cieszę, że pan marszałek, zarząd województwa i miejscowi włodarze dbają o to muzeum i jego otoczenie. To jest bardzo piękne miejsce. To jest niezwykle ważne, że tutaj tworzy się w jakimś sensie także przez te zasadzone drzewa pamięci taki park. Więc to ma taką swoją specyfikę, z jednej strony bardzo pięknego, a z drugiej bardzo nowoczesnego obiektu muzealnego, ale podkreślam to jeszcze raz - niezwykle ważnego dla pamięci historycznej, poczucia godności i sprawiedliwości historycznej dla regionu i dla Polaków w ogóle - podkreślał wiele razy dziś w Markowej.
Beatyfikacja magnesem dla świata
Muzeum od początku przyciągało wielu gości, w tym liczne grupy z Izraela. Jednak prawdziwym momentem zwrotnym była beatyfikacja rodziny z Markowej. Dyrektor placówki tak opisuje tę zmianę
Jedna trzecia przyjeżdżających to były wycieczki z Izraela. Potem czas pandemii zabrzmiał złowieszczo, ale nadeszła wielka chwila beatyfikacji Rodziny Ulmów i to był wielki prezent dla Muzeum. Mamy od tego czasu takie zainteresowanie, że w sezonie nie możemy wpuścić wszystkich zainteresowanych, bo przyjeżdżających grup turystów, pielgrzymów jest tak dużo, mówi Waldemar Rataj, dyrektor Muzeum Polaków Ratujących Żydów w Markowej.
Marzenie o rozbudowie i misja w Polsce
Rosnąca liczba gości sprawia, że obecne mury Muzeum stają się powoli zbyt ciasne. Dyrektor przyznaje, że marzy o powiększeniu placówki, by godnie przyjąć każdego, kto chce poznać historię Ulmów. Zanim jednak plany o rozbudowie się zmaterializują, muzeum "szerzy wiedzę w świecie", aktywnie działając poza Markową.
-Korzystamy ze współpracy z różnymi muzeami, np. Muzeum Niepodległości w Warszawie, gdzie realizujemy nasze przedsięwzięcia dla publiczności. Mamy też wędrującą ikonę dar, który Klub Inteligencji Katolickiej z Warszawy stworzył na czas beatyfikacji. Pojawiamy się rocznie w kilkunastu różnych miejscach w kraju, gdzie wokół Ikony Rodziny Ulmów przedstawiamy nasz program edukacyjny - podsumowuje dyrektor.
Debata o przeszłości i wyzwaniach jutra
Po zakończeniu uroczystości w Markowej, goście przenieśli się do historycznych wnętrz Muzeum - Zamku w Łańcucie. W Sali Ordynata zorganizowano tam ciekawy panel dyskusyjny z udziałem byłego prezydenta Andrzeja Dudy, marszałka Władysława Ortyla, a także wiceprezesa IPN Mateusza Szpytmy, dyrektora Muzeum Waldemara Rataja, dyrektora Muzeum-Zamku w Łańcucie w latach 1990-2023 Wita Karola Wojtowicza oraz prof. Elżbiety Rączy z IPN oddział w Rzeszowie.
Dyskusja była okazją m.in. do podsumowania pierwszej dekady działalności Muzeum, refleksji nad jego miejscem w polskim muzealnictwie, nad rolą w kształtowaniu kultury pamięci oraz przypomnienia historii rodzin i osób, które podczas II wojny światowej udzielały pomocy prześladowanym Żydom.
Uczestnicy zastanawiali się, jak dbać o dziedzictwo rodziny Ulmów w nadchodzących latach. Rozmawiano o relacjach międzynarodowych i o tym, by pamięć o bohaterach łączyła kolejne pokolenia.
Nagranie panelu dyskusyjnego zostanie udostępnione na stronie organizatora i partnerów wydarzenia w wigilię tegorocznego Narodowego Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów.
Od fundamentów po samodzielnoś ć
Droga do dzisiejszego jubileuszu rozpoczęła się niemal dwie dekady temu. Inicjatywa kiełkowała wśród przedstawicieli Samorządu Województwa Podkarpackiego wiele lat. Kluczowym momentem był czerwiec 2008, w którym radni Sejmiku jednomyślnie wyrazili zgodę na powstanie obiektu.
Budowa tej surowej, minimalistycznej bryły zaprojektowanej przez Mirosława Nizio na gruntach przekazanych przez Gminę Markowa była wspólnym wysiłkiem finansowym i organizacyjnym. Główny ciężar inwestycji, wynoszącej ponad 8,6 mln złotych, wziął na siebie Samorząd Województwa Podkarpackiego, przekazując na ten cel ponad 7,5 mln złotych. Przez pierwsze lata nad powstawaniem i rozwojem obiektu czuwało Muzeum-Zamek w Łańcucie, dzieląc się swoim ogromnym doświadczeniem. Ta współpraca pozwoliła instytucji dojrzeć do pełnej samodzielności, którą uzyskała w 2017 roku.
Dziś to unikalne miejsce na mapie Polski jest żywym dowodem na to, jak skutecznie można łączyć regionalną determinację z dbałością o narodową pamięć.
Dni dziedzictwa
Pielęgnowanie tej opowieści trwa nadal - kolejną odsłoną obchodów będą Dni Dziedzictwa Błogosławionej Rodziny Ulmów - obchody Narodowego Dnia Pamięci Polaków Ratujących Żydów pod okupacją niemiecką w dniach 22-24 marca w Markowej.
Wjechał w pług, był nietrzeźwy
Szkolenie żołnierzy w Markowej i Tarnawce
| SynBiskupa | Oceniano 3 razy +3
Budyń w Markowej? Pewnie przyjechał coś podpisać...
|